Skuteczne zabezpieczenie przed kleszczami

Skoro wiadomo, że kleszcze są niebezpiecznymi pasożytami, trzeba się przed nimi chronić wszystkimi możliwymi sposobami, najlepiej wszystkimi na raz. Odpowiedni strój do lasu i na łąkę to jedna sprawa. Druga to zastosowanie środków chemicznych, zwanych repelentami.

Zadaniem repelentów jest odstraszenie kleszczy. W ich skład wchodzą związki chemiczne, które nie są wyczuwalne przez człowieka, ale przez kleszcze już tak, przez co skutecznie zniechęcają intruzy do ataku. Mają postać żelu lub płynu sprzedawanego w opakowaniu z atomizerem lub rozpylaczem. Ochronę przed pasożytami można wzmocnić  spryskując środkiem także ubranie, namiot czy koc. Ich koszt to kilkanaście złotych, mają przyjemny zapach. Nie bez znaczenia jest fakt, że mogą być stosowane nawet u kilkuletnich dzieci. Większość z nich odstrasza także komary, niektóre również meszki. Są bezpieczne w użyciu, jednak trzeba stosować je zgodnie z zaleceniami producenta, a więc przede wszystkim w odpowiednich dawkach, zachowując odstępy czasowe między kolejnymi aplikacjami, rozpryskując je z odległości podanej na opakowaniu. Takich środków nie należy wcierać w skórę, a jedynie delikatnie je na niej rozprowadzić. Ważne też, aby po zastosowaniu preparatu dokładnie umyć skórę.

W sklepach zoologicznych i u weterynarzy możemy nabyć repelenty przeznaczone dla psów i kotów. Ich cena waha się od kilku do kilkudziesięciu złotych. Najpopularniejsze, i najtańsze, są przeciwkleszczowe obroże, które działają nieprzerwanie nawet do pięciu miesięcy. Są wodoodporne, dlatego nie trzeba ich ściągać, gdy pada deszcz. Mogą być stosowane już u kilkumiesięcznych szczeniąt i kociąt. Zawarte w nich składniki mogą być szkodliwe dla człowieka, dlatego po nałożeniu obroży i po każdym z nią kontakcie trzeba dokładnie umyć ręce. Alternatywą dla obroży są środki w płynie. Kilka kropel zaaplikowanych między łopatki lub preparat rozpylony na sierść zwierzęcia to

Jeżeli jesteśmy zwolennikami metod naturalnych, preparaty chemiczne możemy zastąpić miętą i rumiankiem, których zapachów kleszcze nie znoszą.  Nie tolerują także smaku cytryny. Dobrym pomysłem jest więc wypicie kilka godzin przed pójściem do lasu naparu z tych ziół i soku z cytryny.  Ich zapach wydalony razem z potem to dobry, a jednocześnie w pełni nietoksyczny odstraszacz. Naparem można też posmarować skórę, a ubranie spryskać olejkiem z eukaliptusa. Dla kleszczy jego zapach także nie należy do ulubionych. Takie naturalne środki równie dobrze można wykorzystać do ochrony psa i kota. Kleszcz u zwierzęcia domowego może być dla niego bardzo niebezpieczny.